Architektura na fotografiach

fotografia architektury to nie tylko zabytki

Niejeden fotograf zgodzi się, że najlepsze światło do robienia zdjęć jest na zewnątrz i jest nim światło słoneczne. Z tego też względu fotografia architektury z reguły wykonywana jest w słoneczne dni, gdy fotografowane budynki są dobrze oświetlone i prezentują się wyśmienicie. Niemniej jednak fotografia wnętrz również może okazać się bardzo pasjonującym, dającym mnóstwo satysfakcji i dobrych efektów zajęciem. W tym przypadku trzeba nauczyć się operować bez światła dziennego, bowiem często fotografowane są pomieszczenia z bardzo ograniczonym dostępem do światła.

Nietrudno znaleźć fotografa, dla którego właśnie wnętrza budynków są najciekawsze. Co więcej, niektórych wciąga nawet fotografia wnętrz przemysłowych. Laik na pewno nie zrozumie, co może być interesującego w hali produkcyjnej czy taśmie, przy której pracują osoby zatrudnione przez firmę. Piękno tego miejsca, jak również wyjątkowość sytuacji, pomagają dostrzec właśnie dobre zdjęcia. Niby nic w nich szczególnego, a jednak niełatwo przejść obok nich tak zupełnie obojętnie. Z całą pewnością zdjęcia produkcyjne mogą być udane. A ponadto niektórym udaje się nawet osiągnąć znamiona piękna.

Wnętrza są różne – domowe, biurowe, a nawet przemysłowe. Jedak również z zewnątrz budynki potrafią być niezwykle ciekawe, stąd fotografia architektury jest lubiana wśród fotografów reklamowych i nie odmawiają klientom takich sesji. Fotografia architektury może dotyczyć zabytków, obiektów firmowych czy nawet bloków mieszkalnych, które muszą trafić do katalogu i na stronę dewelopera. W obrębie fotografii architektury panuje ogromna różnorodność. Z jednej strony to wyzwanie dla fotografa. Jednocześnie jednak wykonywanie zdjęcia wnętrz zapewnia mu ogromne pole do popisu. Może on wówczas się wykazać, pokazać świetne oko, jak również wyczucie wspomnianego światła.

Na koniec rada dla każdego, kto chce robić zdjęcia. Aby być w tym dobrym, trzeba po prostu robić mnóstwo zdjęć. Z czasem człowiek wyrabia sobie bystrzejsze spojrzenie. Uczy się nawet patrzeć na otaczający świat właśnie jak na potencjalne zdjęcie. I to wystarczy. Reszta, jak chociażby poznanie funkcji aparatu, przychodzi z czasem. A nauka jest dla pasjonaty bardzo przyjemna.

Be the first to comment

Leave a Reply

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*